Czy warto sięgać po suplementy diety?

Oglądając reklamy różnego rodzaju suplementów diety można odnieść wrażenie, że mała tabletka jest dobra na wszystko. Rynek suplementów z roku na rok powiększa się, przyprawiając zwykłego konsumenta o zawrót głowy. Bo co wybrać, skoro do wyboru jest aż tak wiele specyfików?

Pigułki na wzmocnienie wątroby, lepsze trawienie, odporność, odchudzanie, pełne magnezu, żelaza czy kwasu foliowego. Tabletki z żeń-szeniem, aloesem, wyciągami roślinnymi czy ziołowymi, drożdżami czy octem jabłkowy. Cudowne środki na piękne włosy, skórę i paznokcie, zmęczenie, zimne nogi, niespokojne nogi i żylaki. Takich specyfików są tysiące, a każda reklama przekonuje, że warto je brać dla zdrowia. No tak, ale jeśli zaczniemy łykać wszystkie te pigułki, okaże się, że w żołądku nie będzie już miejsca na jedzenie.

Lepsza dobra dieta niż stos kolorowych pigułek

Warto pamiętać, że suplementy diety nie mogą być stosowane jako zamiennik dla zdrowego, zbilansowanego odżywiania. A tak bardzo często są traktowane. – wystarczy połknąć pigułkę i będziemy zdrowsi i sprawniejsi. Niestety, suplementy diety są produktami produkowanymi syntetycznie, gdzie witaminy czy minerały są uzyskiwane w sposób sztuczny. A przecież takie same składniki możemy znaleźć w wielu produktach żywnościowych. Zamiast łykać witaminę C, lepiej wypić sok pomarańczowy. Zamiast łykać preparaty zawierające magnez, dużo zdrowiej jest zjeść banana, orzechy czy kawałek gorzkiej czekolady. Zdrowa, zbilansowana dieta sprawia, że organizm ma dostarczane wszelkie niezbędne substancje odżywcze i nie powstają żadne niedobory. Warto o tym pamiętać, gdy skuszeni reklama po raz kolejny pobiegniemy do apteki po cudowny środek na nerwy, zgagę czy niestrawność. Rzeczywiste niedobory, które są objawem poważniejszych chorób, należy natomiast leczyć pod kontrolą lekarza, za pomocą leków, a nie suplementów diety, które – choć czasem stwarzają takie wrażenie – nie są środkami leczącymi.